czwartek, 19 maja 2011

Maroko

Czas przebudzić się ze snu zimowego i nadrobić blogowe zaległości.
Poniżej klika pocztówek z Maroko. W ramach ferii zimowych pojechałem na tydzień na tamtejsze wybrzeże atlantyckie. Choć zobaczyłem jedynie mały jego fragment (Essaouira, Tifnit i Agadir), to wróciłem zachwycony. Nie tylko krajobrazy były urzekające, ale również miasta jakby inne, spokojniejsze. Przy okazji potwierdziłem swoje pierwsze wrażenie sprzed 3 lat: Marrakesz jest straszny.
W kolejnym poście trochę o rybach, rybakach i statkach!




















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz